czwartek, 5 marca 2015

Niekosmetyczni ulubieńcy lutego






Mój blog od początku nie miał być typowo kosmetyczny, a posty miały mieć różny charakter, więc idąc śladem wielu innych blogerek postanowiłam rozpocząć serię niekosmetycznych ulubieńców. Posty te będą dodawane i tak tylko raz w miesiącu, więc myślę, że nie będzie wam to tak bardzo przeszkadzać, a być może niektórych zainspiruje :)Ostrzegam, że nie zawsze będą to rynkowe nowości, a często po prostu odkopane perełki :)



Zaczynajmy!





FILM


Film nie najnowszy, jednak dopiero teraz przypomniałam sobie o jego istnieniu. Pod Mocnym Aniołem, film reżyserii mojego ulubionego Smarzowskiego, z Więckiewiczem w roli głównej. Polecam, ale tylko osobom o mocnych nerwach. Osoby zbyt  wrażliwe mogą nawet nie fatygować się z włączaniem filmu. Robi wrażenie, zmusza do myślenia i wprowadza w melancholię. Po obejrzeniu, do końca dnia byłam poruszona dziełem Smarzowskiego.








KSIĄŻKA



Jeśli chodzi o książkę, tak naprawdę nie skończyłam czytać ani jednej. Jestem za to w trakcie czytania utworu Michała Gołkowskiego - Droga donikąd. Niech nie zmyli was nazwa, książka nie jest ani dramatem, ani nudnym romasidłem(niektóre mają swój urok, ale większość jest niestety mdła i bez polotu). Książki zdecydowanie nie polecam paniom, a raczej panom, którzy chyba jednak są nieobecni na tym blogu. Panie mogą odpuścić już czytanie tej części posta :p Droga donikąd spodoba się miłośnikom gry Stalker jak i również survivalu. Główny bohater porzuca swoje bogate materialnie, jednak ubogie hmm..duchowo życie i rusza do zony czyli Czarnobyla aby zmagać się z anomaliami i innymi przeszkodami.





APLIKACJA


W tym miesiącu bezwzględnie zwycięża Fatsecret. Aplikacja przyjazna ludziom, którzy starają się zrzucić nieco zbędnych kilogramów, lub po prostu lubią mieć wszystko pod kontrolą. Dzięki funkcji skanowania możemy przyłożyć kod kreskowy naszego produktu do aparatu telefonu, a aplikacja sama odnajdzie, co właśnie zamierzamy spożyć, ile zawiera kalorii i wartości odżywczych.








MUZYKA


Luty był miesiącem Rangleklods. Zespół ten odkryłam już dawno, jednak moja fascynacja powróciła ze zdwojoną siłą. Jestem świadoma, że nie każdemu przypadnie do gustu, ale cóż życie takiego dziwoląga jak ja do najłatwiejszych nie należy. Ulubione piosenki? Cough, Clouds, Young and dumb oraz Riverbed















JEDZENIE



Jestem aktualnie człowiekiem-dietą. Staram się jeść zdrowo, na tyle na ile moja silna wola mi pozwala :p Odkryłam batoniki Sante Crunchy, które niezwykle sycą, przy okazji mając niewiele kalorii. Przekąska idealna, zwłaszcza, że są one po części oblane czekoladą, której nigdy nie mogę się oprzeć. Taka mała słabość.



Co o tym myślicie? Mieliście styczność, z którymś z moich lutowych ulubieńców? :)

14 komentarzy:

  1. Te batoniki są przepyszne, zwłaszcza orzechowy :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie słodkości! kuszą leona znów;p

      Usuń
  2. Wczoraj wypożyczyłam sobie książkę Pod mocnym aniołem ciekawe czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam zespołu, ale piosenki mi się spodobały. Uwielbiam takie batoniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nice post!! ;)
    Kisses from Spain.
    Xoxo, P.

    My Showroom


    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę obejrzeć w końcu ,,Pod mocnym aniołem". ,,Drogówka" była super!

    OdpowiedzUsuń
  6. oglądałam pod mocnym aniołem... srogi mocny i działający bardzo na odbiorców!

    OdpowiedzUsuń
  7. ole jednak kosmetycznych ulubiencow ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Great blog♥

    How about follow each other?
    I follow your blog. Waiting for you♥
    My Blog: http://juliemcqueen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Pod mocnym aniołem chcę obejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety byłam w kinie na tym nieszczęsnym filmie "pod mocnym aniołem". Niestety prawdziwy film, ale też obrzydliwy. Miałam ochotę wyjść w połowie filmu, bo był tak niesmaczny, z resztą moi znajomi też. Faktycznie nie jest to film dla wrażliwych osób, nie mówiąc już o osobach, których dotknął poruszany w filmie problem, albo osób mających z takimi do czynienia...

    OdpowiedzUsuń