Witajcie, w pierwszym poście postanowiłam przedstawić wam swoją opinię na temat trzech produktów do maskowania niedoskonałości. Produkty te są niedrogie, poniżej 10 złotych, z myślą o osobach, które nie mają zbyt dużych funduszy bądź po prostu nie chcą wydawać większej kwoty na kosmetyk. Myślę, że post może przydać się nastolatkom, które jak wiadomo miewają problemy natury trądzikowej oraz nie dysponują ogromnymi zasobami gotówki. Warto jednak pamiętać, że każdy z nas jest wyjątkowy, ma inną skórę, inne predyspozycje oraz inne potrzeby. Należy zauważyć, że istotną rolę ma również stosowany krem, baza oraz podkład i puder.
Rossmann, Synergen, Pickelabdeckstift Antibakteriell
Pierwszym produktem jest korektor w sztyfcie firmy Synergen. Produkt moim zdaniem dobry, lecz posiadający bardzo ścisłą gamę kolorystyczną. Niestety istnieją tylko dość ciemne odcienie tego kosmetyku. Dla bladolicych niestety się nie sprawdzi ze względu na brak odpowiedniego odcienia. Minusem jest jego żółtawe zabarwienie, panie o lekko różowawej cerze raczej nie będą zadowolone.Na tle pozostałych korektorów jego konsystencja wypada raczej średnio. Nie jest tak kremowy jak reszta jednak narzekać na jego rozprowadzanie też nie mogę. Jego wadą jest to, że niestety -przynajmniej w moim przypadku- kompletnie nie chciał wtopić się w kolor cery. Nie polecam bez stosowania podkładu. Podsumowując - nie jest to może szczyt marzeń, ale za taką cenę oczywiście warto go wypróbować, bo jak wiadomo każda cera jest inna.
Ocena na Wizaz.pl : 2.74/5 z 218 opinii
Joko, Virtual, Precision Touch
Kolejnym produktem jest Joko, Virtual Precision touch, korektor jak obiecuje producent "precyzyjnie kryjący" oraz zapewniający naturalny efekt przez cały dzień. Niestety według mnie kosmetyk ten podkreśla suche skórki, co naturalnego efektu wcale nie daje. Ogromnym mankamentem wytworu Joko jest opakowanie, które nie przetrwało tak naprawdę sama nie wiem czego. Przygniecenia w kosmetyczce przez inne kosmetyki? Producent powinien bardziej się postarać, bo patrząc na konkurencję, cena w tym przypadku nie gra dużej roli. Konsystencja na duży plus. Łatwość nakładania oraz możliwość nakładania go bez podkładu działa na jego korzyść.
Ocena na Wizaz.pl : 3.50/5 z 23 opinii
Miss Sporty, So Perfect Stay Coverstick
Następny jest mój ulubieniec z Miss Sporty, który niestety nie ma cudownego krycia, jednak w moim przypadku idealnie wpasowuje się w koloryt skóry w połączeniu z podkładem Revlon Colorstay. Z moich doświadczeń wywnioskowałam, że najlepiej rozprowadza się palcem. Według mnie główną rolę odgrywa tu ciepło. Wklepywanie palcem może dać przyjemny efekt. Jego minusem jest dość tłusta formuła. Bez przypudrowania niestety długo nie wytrwa na swoim miejscu.
Ocena na Wizaz.pl : 2.47/5 z 80 opinii
Na korektorach tych znalazłam informację, że nadają się pod oczy. Moja drobna rada jest taka : nie nakładajcie ich w te okolice. Skóra pod oczami jest niezwykle cienka i delikatna, a produkty często antybakteryjne, ciężkie, maskujące mogą ją wysuszać. Nie bez przyczyny stworzono osobne korektory pod oczy o lżejszej formule. Korektory antybakteryjne? Tak, ale tylko na wypryski lub zaczerwienienia.
A co z trwałością? Wygrywa tu Synergen, jednak kosztem naturalnego wyglądu. Najgorzej trzyma się kosmetyk Miss Sporty, jednak uważam, iż daje najbardziej naturalny efekt. Nie polecam go osobom o cerze tłustej, choć w połączeniu z dobrym pudrem, podkładem i bazą może zdziałać cuda. Korektory są dobre, a za taką cenę myślę, że warto je wypróbować. Mogą być dobrą alternatywą dla drogich marek. A wy co polecacie? Macie swoich ulubieńców?